Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Konkretny letni trip - Góry Sowie - Sląskie - Opolskie - Dolny Sląsk

Konkretny letni trip - Góry Sowie - Sląskie - Opolskie - Dolny Sląsk 2021/07/09 11:36 #18131

Udało się !
Wróciliśmy cali, zdrowi, mega zadowoleni. Trip trwał 5 dni..... a i tak jak się żegnaliśmy każdemu było jeszcze mało :dry:
Nakręcliśmy niemal 2 tyś kilometrów. Pogoda dopisała w 100% wliczając w to dwukrotną jazdę w ścianie deszczu, w której widoczność spadała momentami to kilkunastu metrów .... a my i tak jechaliśmy dalej ubrani w sztormiaki. Deszcze mieliśmy tylko w drodze na pierwszy nocleg a potem to tylko ... ogień.
Ekspresówki i przede wszystkim winkle zeżarły mi gumy - nie było oszczędzania :D Fotka poniżej.
O oponach ;) ....i nie tylko ....jeszcze ładnie naskrobię.
Tymczasem wracam do domowych obowiązków LWG ! :evil:

Załączniki:
COM_KUNENA_THANKYOU: Bazyl667

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Konkretny letni trip - Góry Sowie - Sląskie - Opolskie - Dolny Sląsk 2021/07/09 21:32 #18132

Piękna wycieczka i trasa :-)
motocykle to nie wszystko-liczy się pasja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Konkretny letni trip - Góry Sowie - Sląskie - Opolskie - Dolny Sląsk 2021/11/10 22:51 #18285

Dawno temu w odległej galaktyce ... :P
A tak serio.. czując głód motocyklowego podróżnika - zacząłem wspominać. Poukładałem już materiały i zamierzam w końcu zdać relację z wyprawy.
Było kręto i ciekawie :)
Mały zrzut ekranu na początek dla wyobraźni a reszta już wkrótce :)
Załączniki:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Mariusz.

Konkretny letni trip - Góry Sowie - Sląskie - Opolskie - Dolny Sląsk 2021/11/10 23:24 #18286

Piękne widoki B)
motocykle to nie wszystko-liczy się pasja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Konkretny letni trip - Góry Sowie - Sląskie - Opolskie - Dolny Sląsk 2021/11/11 20:57 #18287

Dzień 1.
Niedziela godz 9:00 punktualnie u mnie w Mikołajkach :) Szybka pogadanka i mamy jechać, ale .....nie jedziemy :/
Zibi zorientował się że nie zabrał bagażu .. tankbag został w domu .... więc zawrotka i czekamy aż nawinie z powrotem do Sztumu. My tym czasem pod daszek do altany - słoneczko było ładne - zapowiadało się ok. Po pół godzinie ruszyliśmy.
Kilometry mijały płynnie i tak dojechaliśmy do Modlina zwiedzać twierdzę.


Mało fotek , ale wrażenie zrobiło, Słynną bramę od CK Dezerterów widzieliśmy :)
Zbieramy się do wyjazdu i ... tu zaczyna się przygoda >> zaczęło lać - czekamy około pół godziny i nic nie zanosi się na to ze przestanie. Jakieś cwaniaki na "drogich maszynach" ubrali kaski na głowy żeby im włosy nie zmokły poszli do maszyn i w tym deszczu zaczęli się ubierać w sztormiaki - masakra :huh:
My wzięliśmy parasol > sztormiaki przynieśliśmy sobie do muzeum gdzie się w suchym przebraliśmy i dopiero w drogę hmm może tamci byli bardzie ekstremalni niż my :/ :)
Zlało nas równo heheh - Muszka mógł wyciskać swoje rzeczy po wyjęciu z sakw.
Raz jak ruszaliśmy spod świateł coś mi nie pasowało.. ja gazu a moto stoi - ja mocniej gazu a tu dupa zaczyna mi tańczyć hehe potem Kwiatek, który stał za mną się śmiał, że chyba kontrola trakcji w moim bandziorze wysiadła :woohoo:
Mieliśmy dwie ulewy. Gdy już w ciepłym wietrze przeschnęliśmy to na horyzoncie zrobiło się ciemno... mieliśmy bardzo długi prosty odcinek lekko pod górkę - na lewo czarno na prawo czarno, a na wprost jak światełko w tunelu - czyściutkie niebo ... wszyscy zapieprzamy z nadzieją że ominiemy deszcz, ale .... po wjechaniu na koniec górki.... droga skręciła :woohoo: i prosto w ulewę - ale się śmiałem pod kaskiem - ulewa trwała może 5 minut - ale jeszcze mocniej nas zmoczyła niż pierwsza.. hehe ale jak wspominam te jasne niebo na końcu drogi to mam banana na gębie hheh - eh ta nadzieja :P
Na pierwszy nocleg dojechaliśmy już po zmroku. ALe jeszcze jedna przygoda była. Mucha zaprowadził nas pod pensjonat chyba " U Bogusi" - bo tak miało być ... ale okazało się, że to nie był ten pensjonat - mamy jechać dalej a moje moto nie odpala :huh: ZONK. Wydawało się że po deszczu elektryka odmówiła posłuszeństwa - dawaj na pych i pojechali. 5 minut później byliśmy na miejscu. RELAX
O braku zapłonu będzie następnego dnia... c d n. pozdro


aaaaa jeszcze jedno HAHAH pomiędzy jedną ulewą a drugą zrobiliśmy postój w MC Donalds i podczas chowania moto po pseudo daszek przed deszczem, przy prędkości 0,05 km/h zahaczyłem sakwą o stojący obok rower i .. leżę - ja pitu ..rower mnie pokonał :side:
Strat żadnych, tylko :blush: :woohoo:
... kurna moto załadowane po brzegi to taka ciężka krowa ... we trójkę podnosiliśmy :D
pozdro ;)
eh a rower nie drgnął - zielony na fotce ;)

cdn
Załączniki:
COM_KUNENA_THANKYOU: Andrzej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Mariusz.

Konkretny letni trip - Góry Sowie - Sląskie - Opolskie - Dolny Sląsk 2021/11/14 13:20 #18288

Dzień 2.
Rano wita nas zajebiaszcze słońce.
Wyciągamy wszystkie ciuchy na zewnątrz - godzinka - śniadanko itp - ubrania, torby suchuteńkie.
Mój bandzior nadal nie chciał gadać po dobroci więc gdy opuszczaliśmy miejscowość Skała także trzeba było go potraktować na pych > a że mieliśmy z górki więc nie było to zbytnio trudne. Ja słusznie podejrzewałem, że to nie jest sprawa elektryki. Tu zawinił czujnik sprzęgła - w bandziorze jest tak że dopóki nie naciśniesz klamki sprzęgła to start nie zadziała. Przy śniadanku wszystkie nasze śrubokręty zawiodły by się do niego dostać, ale w pierwszej najbliższej miejscowości pożyczyłem z rzemieślniczego porządny śrubokręt i tak jak przypuszczałem - czujnik po wyjęciu rozleciał mi się w dłoniach. Od Kwiatka wycieliśmy kawałek drutu wiązałkowego ;) którym miał chyba buty związane i zwarłem czujnik na krótko - izolacja i ... tak jest do dziś :) odpala od strzała bez użycia sprzęgła :side:
No dobra ruszamy - pierwszy 5 kilometrowy odcinek przejechalismy dwukrotnie ze względu na super widoki i kręte odcinki

a im dalej w las w kierunku następnego noclegu - a kierowaliśmy si e do Ustronia - to było tylko ciekawiej:)
Były , co prawda róźnej jakości, ale coraz ciekawsze drogi - zaczęły się zawrotki 180 stopni na jednej Muszkę ostro bujnęło - widziałem w lusterku jak się zachwiał


Jadąc w kierunku Bielska Białej Zibi nagle zawrócił i pokierował znowu jakimś dziwnym skrótem heheh - pielismy się pod ostrym kątem w górę

bardzo wąską , zrobioną z youmb drogę


na górze wyjechaliśmy pośrodku niczego hehe i pojechaliśmy dalej - ale tu już fajnymi winklami - i tak dojechaliśmy do tamy w Międzybrodziu Żywieckim

Kilometry mijały zajebiaszczo - zatrzymywalismy się na szczycie jakiegoś wzniesienia na jadło w nowoczesnej góralskiej chacie

a potem winkle , piękne słońce i widoki

tak zachwycająć się widokami i ciesząc z jazdy dojechaliśmy do autostrady sudeckiej, gdzie na jednym z winkli 180 stopni Mucha mi się zgubił w lusterku tuż po wyjściu z zakrętu - na fotce niżej widziałem go w lusterku po raz ostatni

Okazało się ze będąc wyprostowanym najechał na kamień - ja miałem farta bo jechałem tuż przed nim i to ominąłem. Opowiadał że dupa mu podskoczyła i był huk jakby opona strzeliła. Zjechali na bok i tylko na tablicy rejestracyjnej był ślad po kamieniu \, który strzelił spod opony - tablica mocno pogięta - musiała być niezła siła tego wsystkiego.... dobrze ze za nim nikt nie jechał bo gdyby oberwał takim pociskiem to byłoby nieciekawie. - Oczywiście powietrze w oponie brak.
Około godzinki na postoju - złatwiania lawety itp.

ale się udało - Muszkę zapakowaliśmy do busa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Mariusz.

Konkretny letni trip - Góry Sowie - Sląskie - Opolskie - Dolny Sląsk 2021/11/14 13:23 #18289

Okazało się ze byliśmy chyba 20 minut do drugiego noclegu.
Pojechaliśmy dalej ciesząc się z winkli

później do lidla na zakupy. W między czasie Mucha nas dogonił z wymienioną oponą - był lżejszy o 500+, ale za to mógł jechać dalej :)
dojechaliśmy na miejsce

Relax :)
c.d.n.
Załączniki:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Konkretny letni trip - Góry Sowie - Sląskie - Opolskie - Dolny Sląsk 2021/11/17 21:38 #18290

Masz talent pisarski :D Miło się czyta i ogląda zdjęcia gdy na dworzu lekko powyżej zera.Czekam na dalszy ciąg
motocykle to nie wszystko-liczy się pasja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Konkretny letni trip - Góry Sowie - Sląskie - Opolskie - Dolny Sląsk 2021/11/21 22:16 #18291

Dzień 3.
Z Ustronia do Międzygórza i Bystrzycy.
Tego dnia poza pokonaniem dość sporego odcinka to nic ciekawego się nie wydarzyło.
Cały dzień mieliśmy super pogodę .

Trasa była dość długa i w sumie męcząca. Odczuwaliśmy tak, być może przez upał, n\być może ze to już trzeci dzień... hmm
A tak naprawdę to chyba przez mocne słońce - brak wrażeń na drodze i taka monotonia.
NIe było nawet jakiś fajnych krętych odcinków.
Leniwie do przodu. Postoje na Orlenie itp.
Jedyne co pamiętam, to kolejna rzecz, która wychodzi podczas długich podróży... a mianowicie podczas jazdy tak mnie łeb zaczął boleć że maskara. Czułem że to nie ze zmęczenia, czy z tego że sobie miło :evil: przy pifeczku spędziliśmy wcześniej wieczór, tylko ....
KOMINIARKA !!! Na wyprawę zabrałem chyba 3 pary... kupiłem sobie nowe bezszwowe - elegancko podczas jazdy. Akurat tego dnia ubrałem starą taką , którą używałem do jazdy w koło komina.
W czasie trasy zjechałem na pobocze bo już nei mogłem z bólu wytrzymać - miałem wrażenie że imadło mi łeb zgniata. Zdjąłem szmatę a na twarzy miałem takie pręgi od szwów na czole i poodbijane.... wyjexxxem szmate od razu.... jak ulga B) ufff :dry: Tego dnia mnie więcej głowa nie bolała... hmm może troszkę przed snem ;), ale o tym później ;P
Postój nam się chwilę przeciągnął , bo braciak Muchy zgubił słuchawkę gdzieś w trawie i szukał na kolanach ;)
Tego dnia nie było żadnych winkli itp.
Takim turystycznym tempem przed godziną 16 do jechaliśmy do ...

i chwilę później na Wichrowe Wzgórza , gdzie już zakotwiczyliśmy na dwa noclegi

Odebraliśmy pokoje , zrzuciliśmy graty..... a że to wyprawa motocyklowa i tego dnia byliśmy dopiero tylko jakieś 6 godzin w trasie .... to lekko po 17stej dawaj na siodło i pojechaliśmy do Bystrzycy Kłodzkiej!

Pokręciliśmy się, zjedliśmy jakieś włoskie żarcie... chłopaki się upojali włoską wodą gazozo perlaż za jedyne niemal 20 zeta chyba za 0,7 litra :woohoo:

Później ... chyba żabka i... relax - upojny meczyk w tv.
c.d.n.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Mariusz.

Konkretny letni trip - Góry Sowie - Sląskie - Opolskie - Dolny Sląsk 2021/11/28 12:55 #18292

Dzień 4.
Jedziemy do RIESE - największego militarnego projektu trzeciej rzeszy.
Warto poczytać na ten temat - w chyba dwa lata chcieć zrobić miasto w środku skały ?! ile to musiało pochłonąć istnień ludzkich.. eh :/
A więc :) ma być o moto..
Już nie pamiętam dokładnie co i jak,ale było mniej więcej tak :
Dojeżdżamy raczej przed południem

Mamy dość pochmurny dzień, ale nie pada co najważniejsze :cheer:
parkujemy maszyny

Przywdziewamy kaski ....chyba zaporzyczone z bunkrów z Mamerek z zeszłorocznej wyprawy po Warmińsko-Mazurskim B)

a następnie zwiedzanie i między innymi pływanie łodzią wewnątrz skały

Wychłodzeni po zwiedzaniu, ale za to pełni wrażeń spijamy ciepłą kawkę .... chyba jeszcze grochóweczka była coś kojarzę - robimy pamiątkową fotkę

i w drogę..
I tego dnia pokonaliśmy drogę 100 zakrętów chyba dwukrotnie - albo to były dwie różne podobne kręte drogi. jedną mielismy suchą pod górkę druga mokra z górki - tak czy siak wrażenie zajebiste - było pochmurno a droga wiedzie prze las więc było jeszcze ciemniej.
Postaram się umieścić filmik z tego później :


Pod wrażeniem z jazdy , ale i całego dnia postanowiliśmy udać się na jadło do knajpki obok naszego noclegu.
Goloneczka całkiem całkiem....
Okazało się że tuż pod nosem mieliśmy mega atrakcję, a mianowicie wodospad i tamę

Ładna ścieżka turystyczna ,
Tam oczywiście byliśmy już na piechotę B)
koniec dnia chyba znowu meczyk w tv :woohoo:
cdn.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2
Czas generowania strony: 0.947 s.
Zasilane przez Forum Kunena