Konkretny letni trip - Góry Sowie - Sląskie - Opolskie - Dolny Sląsk

Więcej
2 lata 8 miesiąc temu #18289 przez Mariusz
Okazało się ze byliśmy chyba 20 minut do drugiego noclegu.
Pojechaliśmy dalej ciesząc się z winkli

później do lidla na zakupy. W między czasie Mucha nas dogonił z wymienioną oponą - był lżejszy o 500+, ale za to mógł jechać dalej :)
dojechaliśmy na miejsce

Relax :)
c.d.n.
Załączniki:

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Więcej
2 lata 8 miesiąc temu #18290 przez markiz
Masz talent pisarski :D Miło się czyta i ogląda zdjęcia gdy na dworzu lekko powyżej zera.Czekam na dalszy ciąg

motocykle to nie wszystko-liczy się pasja

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Więcej
2 lata 8 miesiąc temu - 2 lata 8 miesiąc temu #18291 przez Mariusz
Dzień 3.
Z Ustronia do Międzygórza i Bystrzycy.
Tego dnia poza pokonaniem dość sporego odcinka to nic ciekawego się nie wydarzyło.
Cały dzień mieliśmy super pogodę .

Trasa była dość długa i w sumie męcząca. Odczuwaliśmy tak, być może przez upał, n\być może ze to już trzeci dzień... hmm
A tak naprawdę to chyba przez mocne słońce - brak wrażeń na drodze i taka monotonia.
NIe było nawet jakiś fajnych krętych odcinków.
Leniwie do przodu. Postoje na Orlenie itp.
Jedyne co pamiętam, to kolejna rzecz, która wychodzi podczas długich podróży... a mianowicie podczas jazdy tak mnie łeb zaczął boleć że maskara. Czułem że to nie ze zmęczenia, czy z tego że sobie miło :evil: przy pifeczku spędziliśmy wcześniej wieczór, tylko ....
KOMINIARKA !!! Na wyprawę zabrałem chyba 3 pary... kupiłem sobie nowe bezszwowe - elegancko podczas jazdy. Akurat tego dnia ubrałem starą taką , którą używałem do jazdy w koło komina.
W czasie trasy zjechałem na pobocze bo już nei mogłem z bólu wytrzymać - miałem wrażenie że imadło mi łeb zgniata. Zdjąłem szmatę a na twarzy miałem takie pręgi od szwów na czole i poodbijane.... wyjexxxem szmate od razu.... jak ulga B) ufff :dry: Tego dnia mnie więcej głowa nie bolała... hmm może troszkę przed snem ;), ale o tym później ;P
Postój nam się chwilę przeciągnął , bo braciak Muchy zgubił słuchawkę gdzieś w trawie i szukał na kolanach ;)
Tego dnia nie było żadnych winkli itp.
Takim turystycznym tempem przed godziną 16 do jechaliśmy do ...

i chwilę później na Wichrowe Wzgórza , gdzie już zakotwiczyliśmy na dwa noclegi

Odebraliśmy pokoje , zrzuciliśmy graty..... a że to wyprawa motocyklowa i tego dnia byliśmy dopiero tylko jakieś 6 godzin w trasie .... to lekko po 17stej dawaj na siodło i pojechaliśmy do Bystrzycy Kłodzkiej!

Pokręciliśmy się, zjedliśmy jakieś włoskie żarcie... chłopaki się upojali włoską wodą gazozo perlaż za jedyne niemal 20 zeta chyba za 0,7 litra :woohoo:

Później ... chyba żabka i... relax - upojny meczyk w tv.
c.d.n.
Ostatnia2 lata 8 miesiąc temu edycja: Mariusz od.

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #18292 przez Mariusz
Dzień 4.
Jedziemy do RIESE - największego militarnego projektu trzeciej rzeszy.
Warto poczytać na ten temat - w chyba dwa lata chcieć zrobić miasto w środku skały ?! ile to musiało pochłonąć istnień ludzkich.. eh :/
A więc :) ma być o moto..
Już nie pamiętam dokładnie co i jak,ale było mniej więcej tak :
Dojeżdżamy raczej przed południem

Mamy dość pochmurny dzień, ale nie pada co najważniejsze :cheer:
parkujemy maszyny

Przywdziewamy kaski ....chyba zaporzyczone z bunkrów z Mamerek z zeszłorocznej wyprawy po Warmińsko-Mazurskim B)

a następnie zwiedzanie i między innymi pływanie łodzią wewnątrz skały

Wychłodzeni po zwiedzaniu, ale za to pełni wrażeń spijamy ciepłą kawkę .... chyba jeszcze grochóweczka była coś kojarzę - robimy pamiątkową fotkę

i w drogę..
I tego dnia pokonaliśmy drogę 100 zakrętów chyba dwukrotnie - albo to były dwie różne podobne kręte drogi. jedną mielismy suchą pod górkę druga mokra z górki - tak czy siak wrażenie zajebiste - było pochmurno a droga wiedzie prze las więc było jeszcze ciemniej.
Postaram się umieścić filmik z tego później :


Pod wrażeniem z jazdy , ale i całego dnia postanowiliśmy udać się na jadło do knajpki obok naszego noclegu.
Goloneczka całkiem całkiem....
Okazało się że tuż pod nosem mieliśmy mega atrakcję, a mianowicie wodospad i tamę

Ładna ścieżka turystyczna ,
Tam oczywiście byliśmy już na piechotę B)
koniec dnia chyba znowu meczyk w tv :woohoo:
cdn.

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #18293 przez Mariusz
Z Muchą jeszcze wjechaliśmy pod kościół .. Sanktuarium Marii Śnieżnej. Widać go było od nas - najwyższy punkt na horyzoncie, więc trzeba było oblukać

Dzień 5.
Pakujemy się i w drogę.


MIło było , ale czas wracać do domu.
Trasa przebiegła spokojnie.
W Sztumie zatrzymaliśmy się na pożegnanie i wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że pomimo 5 zajebiaszczych dni spędzonych w siodle, że MAŁO I ŻE JESZCZE BY SIĘ GDZIEŚ POJECHAŁO !!!
hehe - i to stwierdzenie właśnie było kwintesencją tego wyjazdu.
podsumowanie:
5 dni
ok 2 tyś kilometrów
koszt podobny jak w zeszłym roku .
Pozdrówki - dzieci wołają - musze biec ;)
Załączniki:
The following user(s) said Thank You: Andrzej

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #18294 przez markiz
Piękne trasy i super atrakcje :-) Mam tam trochę znajomych i widziałem sporo fotek .Jest klimat :-)

motocykle to nie wszystko-liczy się pasja

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

Czas generowania strony: 0.432 s.
Zasilane przez Forum Kunena