Terespol, Hrebenne, góry Słonne - przełęcze w Bieszczadach

Więcej
1 miesiąc 2 tygodni temu #18455 przez Mariusz
Dzień 1.
Zbiórka 8:30 u Zibiego ... gadu gdau 9:00 ruszamy. Kierunek Chełm. Jedziemy drogami którymi wcześniej nie jeździliśmy i 0 expresówek - no z wyjątkiem Małdyty - Olsztynek. Robimy drogę 100 zakrętów do Szczytna Dalej na Ostrołękę itp. Robimy postoje jak wyrośnie przed nami coś ciekawego tak jak np ten kościół

Jedziemy drogą ROAD 66 dłuuga proooosta i super nawierzchnia :)

ok 14 zatrzymujemy się w Bistro... i mamy pyszne jedzonko w rozsądnych pieniądzach

Kierunek Terespol - docieramy na przejście graniczne z Białorusią. Tu pustki, cisza tylko jakieś pojazdy wojskowe śmigają. Zibi został zlustrowany przez celniczkę, bo chciał się dowiedzieć... gdzie ten mur postawiony przeciw uchodźcom ?
Podjechali, zobaczyli - zostaliśmy tylko uprzedzeni żeby nie przekraczać "białej tablicy" bo nas zhaltują i będziemy się tłumaczyć :)

na odchodne informacja "Witamy w UNI !!! " - tylko że ... tu nikogo nie ma :D:D:D

Jedziemy na nocleg - po drodze zrobilismy sobie offroad i zobaczyliśmy MUR w całej okazałości

Szybkie gadu gadu z Wami podczas spotkania klubowego i gonimy na nocleg - mamy jeszcze 180 km!\
Dotarliśmy o 21 - już było ciemno.

Tego dnia nawinęliśmy 700 km i spędziliśmy 12 godz w siodle :)
Ciepła noc i już przy drugim drinku mną mocno wiało. Było widać po śladach na korytarzu jak szedłem ze szklaneczką i rozlewałem gdy się kierowałem na podwórko ;) Co zrobić - zmęczenie ;)
The following user(s) said Thank You: mareksztum, Andrzej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
1 miesiąc 2 tygodni temu #18456 przez Mariusz
Dzień 2.

Oj rano główka trochę bolała.
Wyruszyliśmy dopiero koło 11 godz.
Warunki noclegowe - wyższa półka - ogródeczek to nożyczkami przycinany

Najpierw uderzamy na Wojsławice, gdzie Zibi chciał się przytulić z xenofobem i największym bimbrownikiem Polskim :)
Nie mam foty - może Zbychu dorzuci.
Dalej docieramy na przejście graniczne w Hrebenne z Ukrainą - tu już życie całkiem spore. Mijamy 4 km korek tirów i na samym przejściu robimy przerwę na obiad w oddalonym o 20 m od granicy barze MARKIZ :)

ponownie trafiamy na pyszne jedzonko.


Docieramy do Bieszczad , zaczynają się dołki i wzniesienia i .... SERPENTYNY .
załączam jedyne filmy które zrobiłem na wyprawie - było zajebiście.
FILMY WKRÓTCE !!!!!
Po zjeździe z punktu docelowego , czyli mega krętej przełęczy Przysłup , jest godz 17 z hakiem - postanawiamy że trzeba znaleźć nocleg. 2 szybkie telefony i lądujemy u Palucha. Tanio a warunki jeszcze lepsze niż dzień wcześniej - a najlepsze ze znalezione "z marszu"

Jeszcze maszyn nie zgasiliśmy a tu taki widok w centrum Ustrzyk Dolnych

.
Tego dnia mieliśmy zrobić jeszcze pętlę bieszczadzką, ale sobie darowaliśmy. Zrobiliśmy niby tylko ok 400 km ale cały dzień zleciał.
Poszliśmy do centrum a tam znowu pyszne jedzonko i jeszcze smaczniejsze browarki.
W zajebistych humorach wróciliśmy na chatę i w kimę.
The following user(s) said Thank You: mareksztum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
1 miesiąc 2 tygodni temu #18457 przez Mariusz
Dzień 3.

Ruszyliśmy między 9 a 10 - ponownie machneliśmy przełęcz Przysłup - tym razem pod górę i kierunek Rzeszów. Wybraliśmy tak drugorządne drogi, że dopiero tego dnia mieliśmy około 2-3 godz jazdy po dzikich Bieszczadach. Drogi szerokości na jedno auto. Kręte, wąskie , dołki i wzniesienia polany i lasy - coś zajebistego


trafilismy na jeszcze ładniejsze, chociaż stare ( ale za to w super kondycji ) , przełęcze niż ta Przysłup - dosłownie bajka takimi drogami jeździć.
Około południa , chyba , docieramy pod Rzeszów do Strzyżowa, gdzie podziwiamy schron wydrążony w skale zbudowany po to by Hitler mógł z Musolinim się spotkać docierając pociągiem - kawał roboty!.





Dalej patrzymy na siebie iii stwierdzamy że.... jesteśmy w HUJ daleko od domu a godzina nie młoda :D:D:D
Jedziemy na Radom. Robimy przerwę na obiad gdzieś po drodze - i ponownie trafiamy na zajebiste jedzenie.
Później jedziemy Wisłostradą , przeciskamy (dosłownie... wyższość motocykla nad puszką :) się przez Łomianki.

Docieramy do domów na 21.

Podsumowanie :
- 3 dni - 2 noclegi
- 1750 km
- koszt 1000 zł - paliwo , noclegi - zajebiste warunki, jedzenie - przepyszne
Ściana wschodnia trzyma ceny jak z przed pandemii - obiad z dwóch dań 30 zł, nocleg 70, piwo w centrum turystycznej miejscowości 9 zł.

I niech ktoś mi powie, że nie da rady w 3 dni pojechać na koniec kraju (i wrócić =), przy okazji zwiedzając i jeszcze zajebiście się bawiąc !

Pozdrówki, do następnego i oczywiście podziękowania dla Zibiego za towarzystwo =)

Panowie zachęcam na przyszłe lata do wspólnych podróży =]
Załączniki:
The following user(s) said Thank You: markiz, mareksztum, Andrzej, Bazyl667, REROMEK

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
1 miesiąc 1 tydzień temu #18458 przez markiz
Fajna trasa ale tempo zajebiste :ohmy: Twarde dupy macie :P

motocykle to nie wszystko-liczy się pasja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
1 miesiąc 1 tydzień temu - 1 miesiąc 1 tydzień temu #18460 przez Mariusz
Poniżej film z przełęczy.
Od 3 minuty zaczyna się droga kręta a od 7 sama przełęcz.
Jechaliśmy dość ostrożnie, ponieważ brak deszczu spowodował że na drodze było sporo kurzu i mieliśmy dzień wcześniej kilka sytuacji że na winklach nie było komfortu psychicznego. Coś się ślizgało ;)
Ostatnia1 miesiąc 1 tydzień temu edycja: Mariusz od.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
1 miesiąc 1 tydzień temu - 1 miesiąc 1 tydzień temu #18461 przez Mariusz
W drodze na Rzeszów przejeżdżaliśmy przez Izdebki. Super krento. Nie mam filmu,,ale droga super przejrzysta i łagodne łuki przechodzące jednego w drugi ;)


KONIEC ;)
Załączniki:
Ostatnia1 miesiąc 1 tydzień temu edycja: Mariusz od.
The following user(s) said Thank You: Andrzej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.538 s.
Zasilane przez Forum Kunena